Uważaj na Budapeszt!

Można powiedzieć, że niedawno wróciłam z kilkudniowego wypadu do stolicy Węgier. Środek zimy, kilka dziewczyn, studenckie warunki i wielkie zaskoczenie. Na co uważać w Budapeszcie? A uważać musisz, bo miasto Cię zaskoczy. Jak?

  1. Pozytywnie!

I to pod każdym względem! Wyjazd wraz z Klubem Szalonych Łowców Sylwestrowych Przygód Szlakiem Stolic Europejskich (grupa mało formalna i chętna przyjmować nowe osobistości) udał się wybornie i wszystkie osobistości zacnego grona wróciły zeń zmęczone ale z uśmiechami na twarzach. Pogoda, jak na koniec grudnia wspaniała, temperatura na plusie i błękitne, bezchmurne  niebo.

Bubapeszt panorama
Grudniowy Budapeszt..

Osobiście znam niewielu Węgrów ale muszę przyznać, że niesamowici to ludzie. Bardzo pomocni i uczynni i nie mówię tu tylko o personelu akademika, w którym nocowałyśmy. Na miejscu okazało się, że nie trafiłyśmy na niemiłego Węgra, który pokazałby nam zachmurzoną twarz, gdy z ciekawości pytamy na ulicy, gdzie dobrze po węgiersku zjeść, albo jak dotrzeć do najbliższego metra. Nawet starszy pan wyprowadzający psa o trzeciej nad ranem płynną angielszczyzną wytłumaczył zagubionym owieczkom, jak dojść do hotelu.

  1. Hektolitry grzanego wina i paprykarz drobiowy!

Trafiłyśmy na okres, w którym jarmarczne budki z cudnie pachnącą golonką, grillowaną kiełbasą, gulaszem  i innymi smakołykami, prężnie działały przy głównych atrakcjach turystycznych miasta. Niemalże przy  każdym wyjściu z metra stały kotły z gorącą herbatą i winem, a całe miasto wręcz pachniało goździkami i cytrusami.

Budapeszt knajpki w plenerze
Takich knajp na powietrzu w Budapeszcie znajdziesz ogrom.. Wino, golonka i śpiew..

Przed wyjazdem obowiązkowo obejrzałam program pana Roberta Makłowicza i dowiedziałam się, że węgierski paprykarz w niczym nie przypomina tego szczecińskiego. Jest to forma drugiego dania, podawanego z ryżem albo z kluseczkami, w dodatku najczęściej z kurczakiem (chociaż możliwe są inne opcje). Oprócz tego powinno się  posmakować zupy gulaszowej, paprykowej zupy rybnej halászlé i warzywnego leczo. Dodatkowo warto spróbować smakołyku, który nazywa się  lángos  i jest to rodzaj placka na mące, ziemniakach, drożdżach i mleku z dodatkami  takimi jak czosnek, ser, śmietana czy szynka. Na ulicach Budapesztu często również dostaniemy rétes czyli strudle, zazwyczaj na słodko z makiem, białym serem, wiśniami, ale i z kapustą.

  1. Przemieszczanie się bez przygód

W każdym automacie w metrze i na większości przystanków autobusowych dostaniesz bilety dopasowane do Twoich potrzeb. Nie radziłabym wchodzić do środków transportu bez biletu, bo można wyłapać 8000 HUF (czyli około 110 zł) kary, a po co. Przed wejściem do metra zazwyczaj stoją kontrolerzy, a i w środku ich nie brakuje. Nawet jeśli wydaje Ci się, że na tej stacji jest „czysto”, to wysiadając z wagonu też można ich spotkać i szczerze zdziwić.

Budapeszt tramwaj
Komunikacja miejska w Budapeszcie będzie droga, jeśli nie kupisz biletu!

I nie pomoże tłumaczenie, że wszystkie automaty na danej stacji nie działają, a  kasa zamknięta, że Nowy Rok dzisiaj, kobiece łzy nie wpływają na zmiękczenie serc panów w mundurach i zapłacić trzeba. Jak to powiedział jeden z kontrolerów: Niet bilieta, niet metro! Niestety nieświadomie przećwiczyłyśmy to na własnej skórze.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz