Nienawidzę podróżować historia prawdziwa

Każdego dnia budzę się z myślą: jak ja nienawidzę podróżować! I nie przekonasz mnie do tego, bo nie! To chyba najgorsza droga, jaką można sobie postawić za szczyt marzeń! A idź Ty z tym! Daleko ode mnie!

Powodów, dla których nienawidzę podróżować jest w zasadzie kilkanaście. Postaram się nakreślić szeroką listę, ale nie do przesady, bo przecież tego nie lubię, więc nie powinnam uważać, żeby temat rozwijać. Z drugiej strony mam poparcie innych ludzi, których ten temat przytłacza, dlatego też biorę się do rzeczy!

Za poznawanie innych kultur

To jest i będzie numerem jeden na mojej liście. Człowiek musi wyjechać ze swojego małego miasteczka, a tam czają się jacyś obcy ludzie. Ja rozumiem: rodzina, przyjaciele, koleżanki z podstawówki! Ale inne państwo to już inna kultura, co ją trzeba poznać, liczyć się z nią, dostosowywać. I ja się pytam: po co to komu? A nie można tak spokojnie posiedzieć na kanapie?

Inne kultury?

Za ciągłe życie w biegu

I już ja ich wszystkich widzę: stoją w korku, stoją w kolejce na autobus, stoją na lotniskach. I niby tak stoją, a później lecą od jednego miejsca do drugiego! Żeby taką stolicę zaliczyć, żeby jeszcze do tego miasta podjechać, żeby tam na ten szczyt co się tak dumnie pnie na horyzoncie, żeby jeszcze to zahaczyć. I człowiek się tak męczy bez potrzeby. A lepiej posiedzieć, telewizor włączyć.

Za rezygnację ze swojej strefy komfortu

Jak ją już masz człowieku, to po co z niej wyłazić? Pytam się: na co to komu? Żeby tak inni z niej wyłazili, później się w twoją wtryniali? No najlepiej ją sobie tak nadwyrężyć, poszerzyć, a później płakać, że interakcje jakieś, że ludzie coś chcą wiecznie. Ja to rozumiem, do cioci Haliny na imieniny iść, chociaż sama nie wiem, czy to nie za daleko?

Za to, że wszystko trzeba planować

Trzeba mieć plan, ja to rozumiem. Wstać rano do pracy, przyjść i coś ugotować, zjeść i w telewizor, albo internety się pogapić. Pomyśleć o jutrze i kolację zrobić. Wykąpać się i o 21 iść do łóżka. I ja nie rozumiem po co to: na pociąg najpierw bilet kupić i tak siedzieć w tym pociągu, a już nie daj Bóg jakiś samolot i hotel zamawiać. Do tego jakieś trasy zwiedzania! I ja się pytam: po co mi tyle stresu?

I to planowanie, mapowanie, zwiedzanie…

Za nowych ludzi

A to Ty koleżanek i kolegów nie masz? Znajomych i rodziny? Przecież 30 lat temu chodziło się do podstawówki? A ty teraz na stare lata chcesz nowych ludzi poznawać? I na co Ci to wszystko, ja się pytam łaskawie? Nie wystarczają Ci starzy kumple z baru i koleżanki od fryzjera? Będziesz tam jeszcze nowych poznawać.

Za obce języki

Masz swój język? To się go ucz, mówiła z przekonaniem pani w szkole. A Tobie się zachciewa: angielski, hiszpański, niemiecki? Po co sobie tak człowiek łeb partoli, swój cenny czas gubi na jakieś takie dyrdymały i dukanie. Może jeszcze jakiś ruski człowieku, co by nowego pisma trzeba było? I na co to komu, z Polakiem się dogadasz.

Za nieograniczoną wiedzę

A co oni tam za tymi granicami mojego miasta wiedzą lepiej. My wiemy dobrze i nam tak powinno wystarczyć. A jak my nie wiemy, to przecież mamy prawo głosować i mądrzejsi za nas zdecydują, bo oni wiedzą lepiej. Co tam się po Unii kręcić, tam też bieda i lekarstwa nie ma.

Nikt tego nie lubi!

Za to, że nikt normalny tego nie robi

I jeszcze Ci tak powiem między nami, że tego to przecież nikt nie lubi. Lepiej se popatrzeć na szafiarki, co ich tak wszyscy lubią. Podróżników nikt nie lubi! A Tyś słyszał kiedyś o jakimś polskim słynnym podróżniku? No nie słyszałeś, bo przecież nikt ich  nie lubi i nie mają nic ciekawego do powiedzenia!

Za brak przyjaźni

I do tego jak już są, to wiecznie samotni. A bo to widzisz, jak się nie ma znajomych z podstawówki, to już człowiek nic nie zdziała, przyjaciół już nie znajdzie. Wyobraź sobie jeszcze, że jak ten głąb się po świecie szlajasz. Tam nikogo nie poznasz, tam nie spotkasz przyjaciela na całe życie.

Za brak wsparcia w rodzinie

I jeszcze rodzina nie będzie Cię wspierać, bo i co ma wspierać? Wiecznego włóczykija? Powsinogę jakąś, co to nie może spokojnie usiedzieć na miejscu? A to właśnie na miejscu takich rodziców, to takiego do domu nie wpuścić! Jak się szlaja, to niech się szlaja!

Bo kto niby wspiera takiego podróżnika?

Do tego:

za brak porozumiewania się ze światem, za niewielki wkład w edukację, za brak wygody, za brak słońca, za nadmiar słońca, za brak przynależności do narodu, za koniec z prywatnością, za piasek w gaciach, za zimno w górach, za brak wyjazdu z powodu wizy, za brak szacunku dla tych, którzy nie jeżdżą, za spóźniające się autobusy, za słabe linie lotnicze, za brak kontaktu z rodziną w drodze, za różną kuchnię, co nie serwuje schabowych, za inny światopogląd!

I wtedy się obudziłam!

Nienawidzę podróżować?

Nigdy nie słyszałam większej głupoty! 🙂

Nienawidzę podróżować? Nie powiem tego nigdy!

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Pamar TravelViola Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Viola
Gość

Ha,ha to się uśmiałam niezle tym przekręconym obrazem Ciebie – nie ma to jak obrzucić kota ogonem i do tego w żartobliwy sposób. Nie musiałaś pisać na końcu,że się obudziłaś bo i tak nikt Ci nie uwierzy.
Pozdrawiam serdecznie xxx

Pamar Travel
Gość

Hahaha, ależ koszmar! Chociaż u mnie z tymi rodzicami to tak jakby prawda… a nie możesz w domu posiedzieć? 🙂