Czeskie piwo i najlepsze bary w Brnie – część druga

Hmm. Najlepsze bary w Brnie? Cóż. Ciężko stwierdzić. Dużo ich tam, a nie każdy lubi to samo.

Dlatego na mojej skromnej liście tym razem duży wybór, od spokojnych i klimatycznych, po ogromne kolosy. Po Czechach trochę w tym roku się pojeździło, ale to właśnie w Brnie spędziłam kilka długich tygodni. Dobrze, że piwo mają cudowne, to przynajmniej nie mogę powiedzieć, że umierałam z nudów. Wręcz przeciwnie! Jak ostatnio podliczyłam, to w samym Brnie zwiedziłam ponad 25 knajp. Czy to dobrze, czy to źle? Mnie się tam podobało, a Ciebie zabieram na małą wycieczkę, kolejną już po okolicy 🙂

1. Zlatá loď – Náměstí Svobody 5

Tym razem zaczniemy od samego, ścisłego centrum miasta, czyli Placu Wolności. Ogromna powierzchnia w wydaniu bardzo nowoczesnym i jeśli ktoś lubi duże restauracje, to proszę bardzo. Ja osobiście wolę te mniejsze, ale słyszałam, że serwują tu dobre, tradycyjne i czeskie jedzenie, więc sprawdzić musiałam. Przyznam bez bicia, że smakowało jak ta lala, ale ceny są adekwatne do dużej przestrzeni i wysoko zawieszonego sufitu. Zjeść tu można między 99 a 200 CZK (16-33 PLN), a wypić piwo (małe 0,33) od 37 CZK, czyli około 6 PLN, co może nie jest jakąś bardzo wygórowaną ceną, ale uwierz mi, że w Brnie da się i dobrze zjeść i (dobrze) wypić za mniejsze pieniądze. Na przykład o połowę mniejsze!

Złota Łódź jest bardzo smaczna, ale nieco droga
Złota Łódź jest bardzo smaczna, ale nieco droga

2. U Dřevěného orla – Orlí 3

Jeden z moich ulubieńców, bo nie wiedzieć czemu lubię piwniczne klimaty. Tam za dobre piwo i to w normalnym rozmiarze (pół litra – słownie) zapłacisz około 37 CZK (6 PLN) a do tego z menu polecam rubrykę zatytułowaną: Coś na ząb! Świetne przekąski, w bardziej niż przystępnych cenach (49 CZK za topielca, czyli utopioną w occie czeską parówę, do 119 CZK za porządną deskę serów). Tu obsługa zasługuje na oklaski, szacunek i napiwki, bo chociaż masz już dobrze w czubie, zawsze są mili, wyrozumiali i grzecznie przypomną Ci, że za chwilę zamykają. A jako jedni z nielicznych zamykają codziennie o 2 w nocy, od poniedziałku do niedzieli.

Jeden z moich ulubionych barów w Brnie
Jeden z moich ulubionych barów w Brnie

3. Restaurace Mazaný Anděl -Šilingrovo náměstí 4/5

Nie mam pojęcia dlaczego czescy studenci tak strasznie zachwalali to miejsce, ale mnie to jakoś nie przekonało. Może widzieli coś świetnego, co mnie nie było dane widzieć, a może jedli coś lepszego, niż ja jadłam, a może ich zmiana miała więcej zapału do pracy. Ja musiałam czekać, aż kelnerka za barem wykopci papierocha i przyjdzie przyjąć od nas zamówienie (była może godzina 14, środek tygodnia, knajpa niedaleko ścisłego centrum). Dawno nie widziałam, żeby ktoś na dźwięk angielskiego aż tak przewracał oczami. Przy okazji, wszystko tam takie jakoś mało przytulne i do tego te napaćkane na suficie kreatury, co średnio przypominają przyjazne aniołki. Cóż.

To miejsce lubią tutejsi
To miejsce lubią tutejsi

4. Charlie’s Hat Bar – Kobližná 63/12

Z anielskiego zaułka, do małego piekiełka jest niedaleko, bo dosłownie kroków kilka. Ten punkt na mapie przeznaczony jest na igraszki studentów z Erasmusa. Dosłownie i w przenośni. Tam miejscowa jest chyba tylko obsługa, bo i piwo mają z zagranicy. Jak już wcześniej wspominałam, lubię piwniczne wystroje knajp i cegłę na ścianach, ale czy jestem wielką fanką pustaków? No raczej nie. Może i można sobie wypić piwko, potańczyć i takie tam, ale do pewnej godziny, bo późno w nocy zaczyna się robić gorąco i niezbyt przyjemnie. Może jest coś w tym, że skoro bar otwarty jest do 4, to trafiają tam wszystkie niedopitki? Byłam, zobaczyłam, wypiłam, zatańczyłam i poszłam do domu. Grzecznie spać!

Erasmus party część pierwsza i ostatnia
Erasmus party część pierwsza i ostatnia

5. Výčep na stojáka – Běhounská 16, Pekařská 2 

To jedyny taki bar w Brnie (a w sumie dwa o tej samej nazwie), w którym nie uraczysz ani jednego krzesła, pufy, kanapy, leżaka. Generalnie nie ma tam nic, na czym można przysiąść i to przyciąga tam tłumy (nie wiedzieć dlaczego). Knajpka jest ogólnie bardzo przyjemna, szczególnie ciepłą wiosną i latem, bo można tam godzinami wystawać, gapiąc się na przechodniów, albo dla ochłody maczać głowę w fontannie obok. Atmosfera świetna, piwo przepyszne, jak ktoś lubi pić na stojąco, proszę bardzo, zapraszam.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz