Co pozytywnego Brytyjczycy widzą w Polakach

Zastanawiałam się ostatnio co moi brytyjscy przyjaciele sądzą na temat Polaków. Bez wątpienia krąży o nas wiele plotek i fałszywych stereotypów. Z jednej strony jest nas tam u nich za dużo, z drugiej potrafimy się dostosować. Czasami nie lubimy chodzić na ustępstwa, a czasami do rany przyłóż. Na Wyspach mówią o nas ostatnio często i bywa, że głośno.Bywa bardzo skrajnie, to trzeba przyznać. Zdarzają się jednak między nami przyjaźnie i małżeństwa, więc nie może być aż tak źle? Popytałam znajomych, co pozytywnego Brytyjczycy widzą w Polakach i oto kilka odpowiedzi:

londyn-5
Polska flaga w Londynie? Pewnie!
  1. Zakręceni jak słoiki

Bywa, że za granicą postrzegają nas jako osoby bujające w obłokach, bo mamy wiele planów, ale często brak nam czasu na ich realizację. Robimy wtedy wrażenie lekko oderwanych od rzeczywistości, trochę zakręconych, jak słoiki na zimę. No właśnie, słoiki. Mieszkając w Milton Keynes zostałam raz grzecznie zapytana przez mojego angielskiego współlokatora, dlaczego w całym domu śmierdzi octem. A mnie się tylko ogromnie nudziło i przy okazji tęskniłam za polskimi smakami. Dorwałam się więc do robienia słoików. Poprosiłam kolegę, żeby poczekał na rezultaty i co się okazało?

Słoiki W życiu bym na to nie wpadł, że można robić je samemu! To dla mnie z jednej strony czyste wariactwo, a z drugiej przejaw geniuszu. Kiszone ogórki, marynowana papryka z kalafiorem, sałatka z cukinii, przecier pomidorowy, buraczki, marmolada. A do tego w smaku są tysiąc razy lepsze niż ze sklepu! Oczywiście dałam mu kilka słoiczków na spróbowanie, po czym dostałam propozycję rozkręcenia wspólnego biznesu. Ja zaopatrzę Cię w produkty, Ty to wszystko ładnie pozakręcasz i zarobimy dużo pieniędzy! Po co Ci inne zajęcie, jak możesz zarabiać nie wychodząc z domu? Przyznam, było to bardzo urocze i bardzo kuszące..

Ja zakręcona? Nie może być!
Ja zakręcona? Nie może być!
  1. Piękne polskie wesele

Każdy Anglik, który chociaż raz był na polskim weselu wie, że to nie przelewki. Zabawa trwa tu średnio dwa dni, a czasami nawet i dłużej. Do tego rok przygotowań, dużo oszczędzania i stresu, a wszystko po to, żeby urządzić najpiękniejszy dzień w życiu młodych. Byłem w Polsce już na trzech weselach i każde z nich było cudowne, zupełnie inne od angielskiego. Na ostatnim zaczęliśmy świętować już w piątek. Pan młody spędzał piątkowy wieczór z gośćmi, którzy zjechali z całej Europy. Do tego parę głębszych i wszyscy mówią po angielsku! W sobotę, po uroczystości w kościele, bawiliśmy się do białego rana, a w niedziele były poprawiny! Coś niesamowitego! Nie będę wspominać, że jeden z moich angielskich przełożonych przyznał się, że bardzo źle wspominał niedzielny lot do domu, a przez polski bimber nie pokazał się w pracy do wtorku!

Na weselach w Polsce stoły uginają się od pyszności..
Na weselach w Polsce stoły uginają się od pyszności..
  1. Polska jest piękna!

O tym, że nasz kraj jest atrakcyjny dla turystów z Wielkiej Brytanii (i nie tylko) wiemy nie od dziś. A jakie kierunki wybierają nasi goście? Wszyscy podziwiają Kraków (mam znajomych, którzy wybrali to właśnie miasto na wieczór kawalerski). Inni cenią sobie nadmorskie klimaty (do dziś śmieję się na wspomnienie znajomego Anglika, który chciał poprawnie wymówić Szczecin, Świnoujście i Gdańsk).  

Ostatnio byliśmy nad Bałtykiem. Macie piękne wybrzeże. Zrobiliśmy sobie wycieczkę po tych mniejszych miejscowościach. Byliśmy w Łebie, Rewalu i na Helu. Tam jest niesamowicie – opowiadał mi znajomy z pracy. Do tego Zakopane robi niesamowite wrażenie. Lista miejsc, którą wymieniali jest oczywiście o wiele dłuższa, jednak przesłanie to samo: mamy się czym pochwalić!

Mój Żagań też robi wrażenie..
Mój Żagań też robi wrażenie..
  1. Rodzina i tradycja

To coś z czego Polacy mogą być dumni. Z jednej strony mieszkamy za granicą i jesteśmy daleko od domu, co z drugiej strony jeszcze bardziej zacieśnia nasze więzy rodzinne. Do tego dochodzi chęć celebrowania Świąt Bożego Narodzenia, czy Wielkanocy tak, jak robiono to u nas.

Też obchodzimy święta, ale nie tak jak Wy. Obchodzicie je bardzo rodzinnie i chcecie, abyśmy celebrowali je z Wami. Do tego dochodzą rodzinnie spędzane urodziny, imieniny, Dzień Matki, Dzień Ojca, czy przedziwny Dzień Teściowej. Brat mojej ukochanej mieszka kilka ulic od nas i nie ma tygodnia bez wspólnej kawy! To usłyszałam bawiąc się w Polsce na (cudownym) weselu, gdzie partner siostry Pana Młodego jest Anglikiem.

Skromny, świąteczny stół..
Skromny, świąteczny stół..
  1. Otwarci i komunikatywni

Czasami bywamy niezbyt przyjacielscy, a wręcz ponurzy zdaniem jednych. Niektórzy jednak z moich znajomych, którzy zawitali z gościną w naszym pięknym kraju są zgoła innego zdania. Pamiętam jak pierwszy raz odwiedziłem rodzinę swojej dziewczyny – wspomina jeden z nich. Nie mogłem nadziwić się, jak bardzo szczerzy i rozgadani są Polacy. Usiedliśmy wszyscy przy zastawionym po brzegi stole z okazji imienin cioci a rozmowom nie było końca!

A jakie są Twoje odczucia na ten temat? Masz dobrych znajomych Anglików? Podziel się ze mną swoimi wrażeniami!

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Co pozytywnego Brytyjczycy widzą w Polakach"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy
Dorota
Gość

To jest zdecydowany plus poznawania innych kultur i porownywania się do nich w jakiś sposób – bo paradoksalnie wtedy możemy dostrzec duzo dobrych rzeczy u nas, których normalnie nie widzimy. Cenię sobie, że jako Polacy faktycznie jesteśmy otwarci, rozmowny, mamy POCZUCIE HUMORU itd. itp., ale tak naprawde widać to dopiero, jak się zobaczy, że wcale nie wszędzie tak jest. Oczywiście, nie chodzi mi o to, że inni są gorsi, ale w pewien sposob doświadczając na chwilę braku tego, co mam na co dzień, bardziej to cenię 🙂

wpDiscuz