15 faktów o Milton Keynes, czyli najciekawsza historia brzydkiego miasta

Jeden z brytyjskich pisarzy – Neil Gaiman – wypowiadając się o mieście stwierdził (w wolnym tłumaczeniu), że Milton Keynes jest nowym miastem, położonym w połowie drogi między Londynem a Birmingham. Zostało zbudowane, jako nowoczesne, wydajne, zdrowe i w sumie przyjemne miejsce do życia. Wielu Brytyjczyków, uważa to jednak za zabawne.

Odrobina historii…

Cofnijmy się jednak odrobinę w czasie – do lat sześćdziesiątych. Stwierdzono wówczas, że Londyn i większe miasta niedaleko stolicy, już w najbliższym czasie przeludnią się. W konsekwencji takich badań nad rozwijającą się populacją tego regionu, rządzący wpadli na pomysł zbudowania miasta w sposób sztuczny. Popatrzyli na mapę, podumali i doszli do wniosku, że gdzieś pomiędzy miasteczkami Stony Stratford, Bletchley i Wolverton wcisną coś, co pomieści tych, co w Londynie zmieścić się już nie mogą.

I tak na polanach, łąkach, między jeziorkami, zakwitły (niby grzyby po angielskim deszczu) brzydkie, szklane, kilkupiętrowe „wieżowce”, mało już nowoczesnych biur, na szarych, betonowych bulwarach. Kiedyś powiedziano, że w mieście nie powstanie budynek wyższy, niż najwyższe tu drzewo. Niestety, życie szybko to zweryfikowało i teraz obok pięknych, ceglanych domków, w starym angielskim stylu, znaleźć tu można 14 piętrowe, szklane wieżowce, przekształcone na bloki mieszkalne. Ale to dopiero początek…

Kilka faktów o Milton Keynes:

  1. To brzydkie kaczątko oficjalnie przyszło na świat pizgającego, zimowego dnia, który akurat w kalendarzu datowano na 23 styczna 1967 roku
  2. W zeszłym – 2017 – roku w styczniu, temu brzydkiemu kaczątku stuknęła okrągła – jak niejedna Angielka – pięćdziesiątka!
  3. W centrum Milton Keynes znajduje się ponad 20 tysięcy miejsc parkingowych (i weź tu kobieto znajdź swój samochód po zakupach w sobotnie popołudnie)
  4. Szacuje się, że około 7,5 miliona ludzi mieszka w granicy godziny drogi od Milton Keynes (chociaż pewnie nie wszystkim jest to na rękę)
  5. Jeżdżąc tu samochodem, można nieźle się zakręcić, gdyż jest tu grubo ponad 130 rond, które powstają podobno na każdym nawet najmniejszym osiedlu, w przeciągu jednej nocy (zupełnie jak wspomniane wcześniej grzyby)
  6. Około 90% miejsc w całej Anglii i Walii znajduje się w odległości (co najwyżej) 5 godzin jazdy autobusem (można wsiadać i jechać, tylko czemu to tyle kosztuje)
  7. Szacuje się, że około 50% całej populacji Milton Keynes, to osoby, które nie ukończyły jeszcze 35 lat (młode miasto, młodzi ludzie, tylko drzewa stare)
  8. Czasami można zapomnieć, że jest się w ogromnym mieście, bo planowo 40% jego powierzchni, miały zajmować tereny zielone (wszystko ładnie pięknie jak mamy wiosnę i lato, bo reszta roku wróży ciężką depresję)
  9. Na prawie 31 tysiącach hektarów (308 metrach kwadratowych, czy jak kto woli 119 kwadratowych milach) znajduje się 15 jezior i 17 kilometrów kanałów (oczywiście nie tych ściekowych)
  10. W Milton Keynes rośnie ponad 22 miliony drzew i krzewów, co daje około 100 na głowę każdego mieszkańca (nie mam tylko  pojęcia, kto zajmuje się liczeniem takiego czegoś)
  11. Jest tu prawie 300 kilometrów (180 mil) ścieżek dla rowerów i dróżek do spacerowania, także amatorzy spacerów i jazdy na 2 kółkach mają tu co robić (polecam zabrać ze sobą mapę, bo dużo znaków jest wybrakowanych)
  12. Do Milton Keynes można również śmiało przyjechać na narty i to o każdej porze roku! W (przeokropnie brzydkim) budynku (mini) centrum handlowo-rozrywkowym Xscape (tak, to nie literówka) można znaleźć 70 metrowy stok, naśnieżany każdego dnia (podobno) świeżym śniegiem (co bardzo dziwi, szczególnie że Anglicy pojęcia nie mają co znaczy prawdziwy, zimowy puch)
  13. W 2023 miasto ma dostąpić zaszczytu bycia Europejską Stolicą Kultury (w 2016 roku ten przywilej uzyskał nasz Wrocław). Dziwne to bardzo, bo Milton Keynes samo w sobie, mało ma do czynienia z kulturą (i nie mówię tu o kulturze picia angielskiego ALE). Ma jedną (ubogą) galerię sztuki, jedną (dość rozbudowaną) galerię handlową, stadion, Otwarty Uniwersytet (no i kilka ciekawych knajp, jakby już ktoś miał się o piwo upierać)
  14. Podobno miasto rośnie w oczach (a jak nie w oczach, to w liczbach). W 2013 miasto miało niecałe 260 tysięcy mieszkańców, a do 2026 ma przekroczyć nawet 300 tysięcy (i ktoś policzył, że każdego dnia do miasta przybywa nawet 13 mieszkańców. Tylko nikt nie wspomina ile osób dziennie się z niego wyprowadza, albo chociażby o tym myśli)
  15. Polskim miastem partnerskim Milton Keynes są… Tychy (i to od 1995 roku)

Polecam również:

Knajpy w Milton Keynes

Do zobaczenia w Milton Keynes

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o